środa, 1 czerwca 2016

Popularne książki, których nie chcę przeczytać

1.Opowieści z Narni
Parę lat temu, gdy cykl Opowieści z Narni stał się tak popularny, jeszcze nie czytałam. Przez to też ominął mnie cały szał na te książki. Dlaczego nie chcę nadrobić zaległości? Nie przepadam za młodzieżówkami, więc raczej teraz, gdy mam już te 18 lat, książki C.S. Lewisa, po prostu by mi się nie spodobały. 






2.Gra o tron
Nie mam pewności, ale chyba jaki czas temu wypożyczyłam ze szkolnej biblioteki pierwszy tom Gry o tron. Poległam po kilkudziesięciu czy może nawet kilkunastu stronach. Po prostu mnie to nie porwało. Mogłabym zrobić drugie podejście, ale świadomość tego ile książek (w dodatku grubych i o malutkiej czcionce) składa się na Grę o tron oraz fakt, że i tak wszyscy bohaterowie, których polubię, zginą, sprawia, że chyba podziękuję.




3.Władca pierścieni
Wstyd, wiem, ale nigdy nie obejrzałam żadnej części od początku do końca. Kojarzę jedynie fragmenty, których nijak nie da się połączyć w jakąś sensowną, spójną całość. Może gdybym obejrzała wszystkie filmy z cyklu i zrozumiała o co tam właściwie chodzi, zdecydowałabym się na książki. Na tę chwilę – nie.





4.Igrzyska śmierci
Dużo dobrego słyszałam o Igrzyskach śmierci. Właściwie nawet chciałam je przeczytać, ale ciągle to opóźniałam. Tak jak w przypadku Opowieści z Narni obawiam się, ze to nie moje klimaty, więc raczej nie będę tego czytać.




5.Diuna

Książek z serii Kroniki Diuny jest mnóstwo, mnóstwo (z tego co się orientuję, to więcej niż na zdjęciu). Raczej nie przepadam za tym, gdy jest ich aż tyle, więc to pierwszy powód dla którego nie mam zamiaru sięgnąć po tę serię. Poza tym to science-fiction – obce planety, rasy, zdecydowanie nie to co lubię.




6.Zmierzch
O Zmierzchu jedni mówią źle, inni dobrze. Ja nie mówię wcale, bo książek nie czytałam. Te złe opinie tym bardziej mnie do tego nie zachęcają, zwłaszcza, że pojawiają się w nich takie kwestie, których nie lubię w książkach – nudny wątek miłosny, przewidywalność.






7.Rywalki
Rywalki już od dawna kuszą mnie swoimi cudownymi okładkami. Mimo wszystko, raczej nie sięgnę po tę serię. Jest ona raczej dedykowana młodszym czytelniczkom, poza tym słyszałam, że wcale nie jest taka dobra.



6 komentarzy:

  1. "Zmierzch", kiedy wchodził na listy bestsellerów, wcale nie był przewidywalny. Po prostu z roku na rok powstaje kilkanaście książek, które wiecznie obijają się o tą serię, dlatego zawsze będę bronić Meyer i jej twórczości. Tolkiena, jak zapewne wiesz, mam na półce i biorę udział nawet w wyzwaniu. Opowieści z Narnii chciałam kupić od razu wszystkie w jednym tomie, ale zawsze mnie coś powstrzymuje. GoT jak na razie jest na mojej liście do odstrzału, ale może, może sięgnę po nią po wakacjach, kiedy szalejąca lista egzemplarzy do recenzji wreszcie stopnieje? "Igrzyska śmierci" i sama Collins to moje jedno wielkie LOVE! Poza tym, skąd wiesz, że to nie Twoje klimaty, jak nie czytałaś? Kronik Druiny i Rywalek nie mam zamiaru przeczytać, chociaż pierwszymi mnie zaintrygowałaś, a Rywalki po prostu, po licznych recenzjach, mnie odpychają, a słowo daję, próbowałam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Zmierzch, to mówię, co słyszę. Taka się utarła opinia, że książki są dość słabe i właśnie przewidywalne.Poza tym tego jest tyyyle. Chyba wolę ten czas poświęcić na coś innego. A co do Igrzysk śmierci, to to jest raczej młodzieżówka, tak? Więc właśnie dlatego nie bardzo chcę to przeczytać. Może kiedyś się skuszę, teraz nie.

      Usuń
  2. Mogę polecić Ci "Igrzyska śmierci" i zapewnić, że nie jesteś na nie za stara. Książki te są uniwersalne i myślę, że spodobają się każdemu bez względu na wiek czy płeć. Choć jest zaliczana do młodzieżówek, to jednak często jest brutalna, ale przede wszystkim dojrzała. Sama mam 18 lat i mimo, że przeczytałam całą trylogię 2 lata temu, to jednak do dzisiaj pałam do niej miłością i chętnie do niej wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, trochę się zraziłam do młodzieżówek i raczej niezbyt chętnie po nie sięgam. Ale skoro mówisz, że Igrzyska śmierci to książki dla wszystkich, to przemyślę sprawę ;) Dziękuję za obserwację! ♥

      Usuń
  3. "Igrzyska..." są super! ;) Chociaż roumiem,że nie chcesz ich czytać, sama długo się przed tym broniłam ;) "Rywalki" średnio mnie do siebie przekonują, a Tolkien to zdecydowanie nie moja bajka.

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej osób poleca mi "Igrzyska śmierci", więc możliwe, że dam im kiedyś szansę :)

      Usuń